:: 24.03.2010 :: 14:20
Oto Książę.

:: 28.02.2010 :: 18:13
Remont.
Z serii: Dlaczego należy nalewać rozpuszczalnik tylko do sprawdzonego wcześniej pojemnika ;)


:: 12.06.2009 :: 10:43
Podróże z Gołębia na Narutowicza. Wkrótce na Jaracza. Mam nadzieję :)


:: 05.01.2009 :: 16:34
ot, i tak!


:: 23.12.2008 :: 12:33
Nasza warszawska choinka udamawiająca święta pod znakiem karpia i zakupów w Arkadii
niech żyje camp!:)


:: 18.11.2008 :: 11:44
warszawa urzeka za każdym razem czymś innym i zupełnie odmiennym:)
tym razem pozostając w kręgach osiedlowo-przydomowych.
niejako koresponduje z wywieszaniem kartek. grunt to mieć miłych sąsiadów:)
jest tak dobrze i spokojnie, że niemal jak w łodzi mojej. tu u nas bardzo mało warszawy w warszawie. i dobrze:) jak myjemy rano zęby to oglądamy wschodzące nad miastem słońce:)


:: 18.11.2008 :: 11:38
Kaś był się niedawno teatralnie dokształcił w teatrze Pani Jandy. zrobiwszy awanturę przy kasie, że wchodzi za darmo, a mu tu o pieniądze proszą i przy odbiorze kurtki, której pan nie chciał oddać bez uiszczenia opłaty. tetr prywatny, tfu! oczywiście za szatnię Kaś nie zapłacił. za szatnię ani za bilet. no bo co w końcu. i zrobił zdjęcia. nie było wolno, ale co mu tam będą. ma ochotę zrobić zdjęcia to zrobi:)
kasy biletowe - wiejski przepych w stylu "a tu sobie pierdolniemy szkiełka, żeby było profesjonalnie"
foyer - sztywna pani z gipsowym psem w stylu "mam swój teatr, mogę do środka wstawić furmankę z końskim łajnem, a wam to się ma podobać"
aczkolwiek Pani Janda kupiła mnie w całości spektaklem, który wyreżyserowała:) a przecież
gustibus est non disputandum :)

:: 14.11.2008 :: 17:22
ze Święta Niepodległości
wawa:) wtorkowy spacer, defilady, i Kaś owinięty biało-czerwoną flagą:) pięknie było.
tematycznie, ale bardziej archiwalnie.


:: 06.11.2008 :: 23:04
z cyklu: karteczkowe historie


:: 04.11.2008 :: 22:47
Cierpliwość do pierwszego roku u pań sekretarek drastycznie spada:)
Czekamy na szanowny Dziekanat ;)
